logo

Steven Rand (USA)
Pamięć powierzchni (obiekty, obrazy)

Formika to szczególny materiał ze względów historycznych i społecznych. Dorastaliśmy z nim, otacza nas w łazienkach, kuchniach, sypialniach i biurach. Ma w sobie romantyczną pamięć, dzięki której wspominamy miejsca i sytuacje związane ze znajomymi barwami wzorami i doświadczeniami. Każda „próbka” ma nazwę związaną bardziej z doznaniami niż z kolorami – nazwy „letnie malowanie” czy „wiktoriańska cyraneczka” mają bardziej kusić klienta niż opisywać barwy.
Z zainteresowaniem zauważyłem, że każdego roku „próbki" są kierowane do „zaawansowanych testów zbiorowych”, po których te mniej pożądane zostają wyłączone. Nowa selekcja odbywa się drogą głosowania. To samo dotyczy nazw.
W moich pracach każdy „element” jest jakby muśnięciem pędzla, które zawiera garść informacji. Często są to również foto reprodukcje właściwych powierzchni zabarwionych różnymi odcieniami. Każdy element ma swój numer identyfikacyjny, nazwę próbki, logo Formiki oraz kompozycję róznorodnych barw i tekstur.

W przeciwieństwie do malarstwa, które zachowuje dystans względem świata nie związanego ze sztuką, formika zapewnia ciepło i atrakcyjność. Powoduje, że odbiorca zbliża sie do niej i często chce jej dotknąć, co zwykle jest nie do przyjęcia. W tym jednak przypadku określa to pełen kontakt. Inna sprawa, kiedy jakiegoś gestu nie można albo nie chce się wykonać.

Pluskiewki mają spełniać funkcję dziur, które w pierwowzorze tworzyły łańcuchy. Rozpraszają światło i zwiększają „zaimplementowaną” wymiarowość – w sposób różny od impastowanej powierzchni obrazu malarskiego.

Prace termograficzne mają zawiązać więź między otoczeniem a odbiorcą.
Materiał – astress film – reaguje na zmiany temperatury. „Motorem” moich prac jest proces konwekcji zachodzący w danym pomieszczeniu lub galerii. Odzwierciedla to fakt, że im niżej ku podłodze, tym chłodniej, a im wyżej ku sufitowi – cieplej. Wraz ze zmianą warunków zmienia się sama praca. Dzięki temu wytwarza się ulegająca ciągłym zmianom polichromiczna ściana, w której zawiera się pytanie o sens życia i próba odpowiedzi.
Dzięki użyciu termometru – do stworzenia kinetycznego „Mondriana” – lub filmu, albo obu środków naraz, końcowy efekt jest zarówno ekscytujący, jak i zapewnia poczucie związku przestrzeni z odbiorcą.