logo

Anna Klimczak (Koszalin)
Teraz Polska (instalacja)

Zajmując się instalacją lub obiektem, odnoszę się do sytuacji już istniejących i zastanych. Korzystam z faktów jakimi są: przestrzeń, przedmiot, słowo. Manipuluję w obrębie znaczeń, form, funkcji oraz pewnych stałych i stereotypów myślowych dotyczących danego problemu. Poprzez odwrócenie sytuacji, zobaczenie jej wspak, zmianę pozycji codziennego oglądu, poprzez wytrącenie logiki z systemu poprawnych układów, znaczeń, dążę do stanu, w którym brak odniesień czy konsekwencji, sprowadzałby tak zwaną znajomość danego przedmiotu do zera lub zmieniałby ją, otwierając jednocześnie możliwość na ponowne poznanie. Chcąc pokazać pewne luki myślowe, czy prowokując nowy ogląd podejmowanego problemu, przy jednoczesnym korzystaniu z sytuacji zastanych i już istniejących, często posługuję się formą irracjonalną, formą groteski czy kpiny, Równie często jednak zdarza się, że sytuacja pozornej oczywistości, czy pozornej logiczności zastanej przestrzeni lub przedmiotu, wobec których chcę pracować, zaskakuje mnie na tyle, że staję wobec niej bezsilna. Wówczas posługuję się bardzo prostymi i właśnie logicznymi układami, przedmiotami, myślami, być może po to, aby je zrównoważyć. W konsekwencji jednak zastawione ze sobą elementy, czy zbór elementów, wpływają na siebie i wzajemnie się zmieniają, doprowadzając do pytań o to, co jest czym - przed i po zaistnieniu jako całość. Pytań o znaczenie i funkcje. Wypadkową tego jest pewna nowa rzeczywistość. Na ile zrozumiała, to zależy od tego, czy zrozumiałą w jakikolwiek sposób, można nazwać rzeczywistość, w której żyjemy.

Anna Klimczak

 

Autorka instalacji, a właściwie aranżacji przestrzennej w galerii, Anna Klimczak przygotowała ją dla potrzeb konkretnego wnętrza. Przyjechała do Łodzi z Koszalina z odmienną koncepcją, ale charakter pomieszczeń Galerii Wschodniej sprowokował nowe rozwiązania. Dwa pokoje wykorzystała jako miejsce funkcjonowania dwu barw znamiennych dla naszej polskiej tożsamości - bieli i czerwieni. Oddziaływanie kolorów uzyskała poprzez przysłonięcie dużych tafli okien na Wschodniej kolorową materią. Tak więc w czerwonym pokoju czerwone jest w rzeczywistości jedynie światło sączące się przez okno. A odnosimy wrażenie jakby wszystko przybrało ten kolor. Przejście pomiędzy pomieszczeniami zamieniła w obrotowe drzwi z białych i czerwonych pasów materiału. Można więc przekręcić je, by pomieszać trochę wyjściowe kolory pomieszczeń. Autorka mówi, że koncepcja dwu kolorów jest czysto formalna, że nie niesie w sobie żadnych znaczeń. Treść kryje się w ulotkach (białych i czerwonych), które znaleźć możemy w obu pomieszczeniach.
Nie sądzę, żeby tak było. W białym – czystym i niewinnym (taki kod każdy z nas nosi w sobie) pokoju ulotki to aktualne oferty sprzedaży mieszkań. Pomiędzy nimi znaleźć można ogłoszenie prezentujące mieszkanie autorki. W czerwonym – dzikim, ale i kryjącym jakieś niebezpieczeństwo, zapowiadającym zło (znów oczywiste skojarzenia) umieściła oferty agencji towarzyskich. Zastosowane kolory nie tylko odpowiadają kojarzonym z nimi treściom, ale wręcz je uwypuklają. Klamrą spinającą tę dwutorowość treści jest graficzny znak „Teraz Polska” i kojarzące się z nim przesłanie. Pola bieli i czerwieni oddziela w nim falująca linia, którą tutaj zastąpiły obrotowe drzwi. W pozytywną symbolikę znaku Ania wpisała jednak drażniącą niepoprawne umysły walkę. Bój tego, co prawe i ważne z tym, co niecne i niechciane.
I tylko falujące kolorowe wrota drwią sobie z tych nie do końca rzeczywistych podziałów. Powodują także przenikanie się obu światów. Nie ma 100% bieli i 100% czerwieni. Jest tylko odwieczne współistnienie barw, prawd, światów. Można skulić się w białym kącie, ale i tak, co jakiś czas, ktoś wniesie tam odrobinę czerwieni. Można pogrążyć się w ogniu, ale nie da się uciec przed oświecającą bielą. Sens życia leży w znalezieniu harmonii pomiędzy tym, co dobre i tym, co złe.

Magdalena Bojarska AKTIVIST