16 – latek uciekał przed policjantami kradzionym motorowerem

W środku nocy na ulicach Parczewa rozegrały się sceny rodem z filmu sensacyjnego. Mundurowi, patrolujący miasto w godzinach, gdy większość mieszkańców pogrążona była we śnie, zwrócili uwagę na motorower poruszający się w sposób wskazujący na kłopoty kierowcy. Niepozorne zdarzenie przekształciło się w policyjną interwencję, która ujawniła nie tylko brak rozwagi u nastolatka, ale i poważniejsze przewinienia.

dynamiczny pościg po ulicach Parczewa

Pierwsze podejrzenia policjantów wzbudził nieprzewidywalny sposób prowadzenia pojazdu przez młodzieńca. Funkcjonariusze natychmiast zdecydowali się zatrzymać motorower do rutynowej kontroli, korzystając z włączonych sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Reakcja kierowcy była jednak zaskakująca — zamiast podporządkować się poleceniom, gwałtownie przyspieszył i rozpoczął ucieczkę. W trakcie pościgu ulicami miasta łamał liczne przepisy: przekraczał jezdnię przez przejścia dla pieszych, skręcał bez sygnalizowania, a nawet poruszał się pod prąd. W kilku sytuacjach jego manewry poważnie utrudniały działania policji, gdy celowo blokował drogę radiowozowi, próbując uniemożliwić zatrzymanie.

ucieczka zakończona wypadkiem i konfrontacją

Szaleńcza jazda zakończyła się na jednym z miejskich rond, gdzie młody kierowca stracił panowanie nad skuterem i uderzył w krawężnik. Upadek nie zniechęcił go do dalszej ucieczki – opuścił pojazd i podjął próbę ucieczki pieszo. Funkcjonariusze okazali się jednak szybsi – błyskawicznie skutecznie obezwładnili nastolatka, który jeszcze próbował stawiać opór podczas zatrzymania. Po krótkiej szarpaninie został doprowadzony do radiowozu i przewieziony na komisariat.

zaskakujące fakty ujawnione podczas przesłuchania

Analiza stanu trzeźwości wykazała, że chłopak nie spożywał alkoholu. Powód desperackiej ucieczki wyszedł na jaw dopiero podczas rozmowy z policją. Okazało się, że 16-latek nie miał wymaganych uprawnień do kierowania motorowerem. Na tym jednak nie zakończyły się policyjne ustalenia. Nastolatek przyznał, że dosłownie kilka godzin wcześniej ukradł jednoślad z posesji 61-letniego mieszkańca tej samej miejscowości. Skradzionym pojazdem próbował przemknąć niezauważenie przez miasto, jednak nie zachował należytej ostrożności.

konsekwencje dla młodocianego sprawcy

Motocykl, który został uszkodzony podczas ucieczki, trafił na policyjny parking. Dokumenty pojazdu zostały zatrzymane przez funkcjonariuszy ze względu na stan techniczny skutera po wypadku. Straty właściciela skradzionego motoroweru oszacowano na około 4 tysiące złotych. Teraz sprawą 16-latka zajmie się Sąd Rodzinny i Nieletnich. Zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi nieletnich, sąd zdecyduje o środkach wychowawczych lub innych konsekwencjach, które mają na celu skorygowanie zachowania młodego człowieka. Policja zapowiada dalsze czynności w związku z kradzieżą oraz niebezpieczną jazdą ulicami miasta.

Źródło: Aktualności Policja Lubelska