Obietnica ochrony przed złodziejami okazała się częścią oszustwa, w którym 86-letnia mieszkanka Krasnegostawu straciła 120 tys. zł. Kobieta przekazała gotówkę nieznajomemu po rozmowie z mężczyzną podającym się za prokuratora.
Fałszywe ostrzeżenie i wizyta kuriera
Rozmówca przekonał seniorkę, że jej mieszkaniu grozi włamanie. Gdy dowiedział się, że kobieta trzyma pieniądze w domu, zapowiedział przyjście osoby, która miała odebrać gotówkę do kontroli i zabezpieczyć ją przed kradzieżą.
Około godziny 14 pojawił się mężczyzna przedstawiający się jako kurier. Seniorka przekazała mu oszczędności. Po jego wyjściu fałszywy prokurator zadzwonił ponownie. Powiedział, że mieszkanie jest obserwowane, i nakazał kobiecie zostać w domu.
Jak rozpoznać próbę oszustwa?
Policja i prokuratura nie wysyłają nikogo po pieniądze w celu ich sprawdzenia lub ochrony przed kradzieżą. Żądanie wydania gotówki powinno wzbudzić szczególną ostrożność, zwłaszcza gdy towarzyszy mu opowieść o nagłym zagrożeniu i presja czasu.
Oszuści podszywają się również pod pracowników banków i innych instytucji. Nie należy mówić nieznajomym przez telefon, ile pieniędzy znajduje się w domu ani gdzie są przechowywane. Nie należy też przekazywać im oszczędności, niezależnie od tego, na jaką instytucję się powołują.
Przerwać rozmowę i sprawdzić informację
W razie podejrzanego telefonu najlepiej zakończyć połączenie i samodzielnie zadzwonić pod numer alarmowy 112 lub na oficjalny numer policji. O pomoc w ocenie sytuacji można też poprosić zaufaną osobę.
Jeśli nieznajomy przyjdzie po gotówkę, należy odmówić jej wydania, nie wpuszczać go do mieszkania i powiadomić policję. Warto również porozmawiać o takich metodach ze starszymi krewnymi i sąsiadami: przekonujący ton rozmówcy nie jest dowodem na to, że rzeczywiście reprezentuje służby.
Źródło: Aktualności Policja Lubelska
