Gdy drabina nie sięga: strażacy ćwiczyli ewakuację z najwyższego bloku w Lublinie

Gdy drabina mechaniczna nie sięga do poszkodowanego lub nie ma możliwości jej użycia, ewakuację trzeba przeprowadzić inną metodą. Taki wariant ratowania człowieka przećwiczyli strażacy na dachu najwyższego budynku mieszkalnego w Lublinie.

Z dachu w noszach, z wykorzystaniem lin

W treningu wzięła udział Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wysokościowego Lublin-2. Scenariusz zakładał sprowadzenie osoby poszkodowanej z dachu wieżowca. Ratownicy zastosowali układy linowe, za pomocą których opuszczali nosze. Było to szkolenie, a nie ewakuacja podczas rzeczywistego zdarzenia.

Przygotowanie do akcji poza zasięgiem drabiny

Dla mieszkańców wysokich budynków istotne jest to, że działania straży nie ograniczają się do wykorzystania drabin mechanicznych. Gdy taki sprzęt nie wystarcza, zastosowanie mogą znaleźć techniki linowe. Ich skuteczność zależy jednak od umiejętności ratowników, prawidłowego użycia wyposażenia i koordynacji całej grupy.

Regularne ćwiczenia pozwalają doskonalić każdy z tych elementów: obsługę systemów linowych, sprawność ewakuacji oraz współpracę zespołu. Trening na lubelskim wieżowcu służył przygotowaniu strażaków do wymagających interwencji na wysokości.

Źródło: facebook.com/kmpsp.lublin