Kierowca tira z Ukrainy zatrzymany za jazdę po alkoholu, wydalony z Polski na 5 lat

W niedzielne popołudnie w Dorohusku doszło do niecodziennego incydentu na przejściu granicznym. Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie dotyczące podejrzenia, iż kierowca ciężarówki może prowadzić pojazd pod wpływem alkoholu. Szybka interwencja policji sprawiła, że prawda szybko wyszła na jaw.

Interwencja na granicy

Do akcji wkroczyli policjanci, którzy niezwłocznie przybyli na miejsce po otrzymaniu informacji od strażników granicznych. W kabinie ciężarowego Volvo znajdował się 59-letni obywatel Ukrainy. Przeprowadzone badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości – kierowca miał prawie 2 promile alkoholu we krwi. W takim stanie planował kontynuować podróż po Polsce, co stanowiło poważne zagrożenie na drodze.

Konsekwencje prawne

Po zatrzymaniu mężczyzny, funkcjonariusze przystąpili do dalszych działań. Obywatel Ukrainy został zatrzymany i przewieziony do aresztu, gdzie spędził noc. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. To jednak nie koniec jego problemów z prawem.

Decyzja o deportacji

Z uwagi na poważne naruszenie polskiego prawa, podjęto decyzję o zastosowaniu dodatkowych sankcji. Policjanci zwrócili się do Straży Granicznej z wnioskiem o deportację mężczyzny. Wniosek został szybko rozpatrzony, a kierowca musiał wrócić do swojego kraju. Dodatkowo, nałożono na niego pięcioletni zakaz ponownego wjazdu na terytorium Polski oraz innych państw strefy Schengen.

Ten incydent jest kolejnym przypomnieniem o zagrożeniach związanych z prowadzeniem pojazdów pod wpływem alkoholu oraz o surowych konsekwencjach, jakie mogą dotknąć nieodpowiedzialnych kierowców. Policja oraz służby graniczne pozostają czujne, aby zapewnić bezpieczeństwo na drogach i przejściach granicznych.

Źródło: Aktualności Policja Lubelska