W minionym tygodniu w jednym z lokalnych bloków doszło do incydentu, który wywołał spore poruszenie wśród mieszkańców. 34-letnia kobieta, będąca pod wpływem alkoholu, próbowała przetransportować wózek z dzieckiem na piętro. Widząc niepokojącą sytuację, jedna z sąsiadek zdecydowała się na interwencję i pomogła kobiecie dotrzeć do mieszkania. Następnie wezwała policję, co zapoczątkowało lawinę zdarzeń.
Przybycie policji i badanie alkomatem
Po przybyciu na miejsce, funkcjonariusze policji zastali kobietę opiekującą się swoim rocznym dzieckiem. Od razu wyczuli od niej silny zapach alkoholu. Początkowo kobieta opierała się badaniu alkomatem, lecz wkrótce zgodziła się na przeprowadzenie testu. Wynik okazał się szokujący – kobieta miała prawie 2 promile alkoholu we krwi. Ze względu na stan matki, dziecko zostało natychmiast przekazane pod opiekę służb medycznych.
Konsekwencje prawne i działania prokuratury
Kobieta, będąca obywatelką Ukrainy, po wytrzeźwieniu usłyszała zarzuty. Oskarżono ją o narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, co jest poważnym zarzutem zagrożonym karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Pod nadzorem policyjnym, kobieta czeka teraz na decyzje sądu rodzinnego, który zadecyduje o dalszych krokach prawnych.
Kontynuacja monitoringu sytuacji
Jak poinformował podinspektor Kamil Gołębiowski, który odpowiada za kontakt z mediami, sprawa będzie dokładnie monitorowana przez lokalne służby. Podkreślił, że w takich przypadkach kluczowe jest szybkie działanie, aby zapewnić bezpieczeństwo dzieci. Dalsze decyzje będą podejmowane z myślą o dobru najmłodszych uczestników zdarzenia.
Źródło: KMP Lublin
